Jak powiedzieć rodzicom, że nie chce chodzić do kościoła?

modlący się mężczyzna w kościele
Rodzina, Kobieta i Dziecko

Nadszedł czas, kiedy jesteś już dorosła, mieszkasz poza swoją rodzinną miejscowością, bez rodziców, na własny rachunek. Jednak co Cię zatrzymuje przed normalnym dorosłym życiem? Telefon od mamy w niedzielę, z pytaniem: „byłaś w kościele?”. I nagle uświadamiasz sobie, że znów musiałaś okłamać rodziców. Dobrze, że nie pyta Cię o to, co było w Ewangelii albo w kazaniu, prawda?

Jak powiedzieć rodzicom, że nie chce chodzić do kościoła?

Sama wiem, że jest to bardzo trudne. Przez długi czas przechodziłam przez ten sam problem. Często jest tak wielka różnica pomiędzy pokoleniami, że nawet się nie wchodzi na temat religii i wiary. Moja mama jest bardzo religijną i wierzącą osobą. Modlitwa codziennie, msza, nawet z ” urwaną nogą” oraz wiele podróży do Częstochowy, Lichenia i innych świętych miejsc. I weź teraz powiedz, że Ty nie jesteś zainteresowana tym samym co ona? Niemożliwe.
Więc jak to zrobić? Myślę, że nie obędzie się bez ciężkiej wymiany zdań, ale lepiej postawić sprawę jasno, a nie za każdym razem oszukiwać.

Nie chodzę do kościoła!

Zacznij ten temat, najlepiej podczas kolejnego telefonu w niedzielę. Myślę, że nie ma sensu mówić od razu stanowcze „nie”. Przygotuj ich do tej szokującej wiadomości. Powiedz, że dziś nie byłaś, bo źle się czujesz, później, że masz ważne zadanie do zrobienia itd. Jeżeli pracujesz, to pewnie Twoi rodzice są dumni z tego, że tak dobrze sobie radzisz. Praca jest dla nich wszystkim, dlatego zrozumieją, że masz wiele zajęć i nie możesz iść do kościoła. Jeżeli rodzice są religijni to zmuszają do chodzenia na religię, do kościoła i do modlitwy. Nie jesteś w tym sama, jest wiele osób, które mają identyczną sytuację.
Powoli stawiaj na swoim. Powiedz o tym, że jak potrzebujesz to idziesz do kościoła, o tym jak nie czujesz potrzeby to nie idziesz. Możesz również po prostu usiąść i porozmawiać. Jesteś dorosłą osobą i chcesz decydować o tym, co robisz. Obrazi się, zezłości, ale po pewnym czasie zrozumie lub zaakceptuje Twój stosunek do tego.

Z internetu: „Czy zmuszanie do chodzenia do kościoła to grzech?”

Teraz ludzie mają różny stosunek do wiary, kościoła a przede wszystkim księży. Dzieciaki szukają sposobu, aby rodzice ich nie zmuszali do chodzenia na religię czy do kościoła. Ze starszymi osobami nie jest już tak łatwo jak z młodszym pokoleniem. Trzeba zrozumieć i zaakceptować fakt, że niektórych rzeczy nie da się zmienić. Zmuszanie nie jest grzechem.. w ogóle te całe zdanie jest hipokryzją, gdyż z jednej strony Cię kościół nie interesuje a z drugiej wierzysz w grzechy. Jak jest u Was, czy udało się obyć taką konkretną rozmowę, a może ciągnięcie to dalej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *